Forum smierc Strona Główna smierc
smierc i umieranie
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy można uwolnić się od ślubowań boddhisattvy?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez Stena
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sten



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 36
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 10:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ibrahil napisał:
Nino to cała prawda o Tobie.Jesteś gniewną dakinią tańczacą w zielonym płomieniu oczyszczenia.To cała Twoja energia bodhisatwy.Nie rezygnuj z tego.


Nie można sobie pozwolić na uwolnienie się od ślubowań bodhisatwy ?
_________________
Życie jest Światłem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Nie Lut 01, 2009 10:41    Temat postu:

Powrót do góry
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 10:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sten, o co Ci chodzi ?
“Gniew sprawiedliwy” jest tylko jedną z 4 form działania b. Innych nie pamiętam, ale wiem że nie jestem Tarą zawsze łagodną.
Sten, a sami odkryliśmy czy do czego dochodzimy, to liczę że tu spokojnie przedyskutujesz z nami.
Wszyscy będziemy ciekawi co Ty odkryłeś.

W tej chwili te śluby b. pozwalają mi się tu bawić. Przyjdzie czas, pójdę dalej.
Może jeszcze nie mam ochoty na paranirwanę? ;-)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 13:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uff... Sten, 11k mi zwrocil uwage, ze niegrzeczna forma. (Lecz przynajmniej zaimek dalam z duzej litery, zawsze cos.)
Przepraszam. Wiem, ze jestem slepa na ludzkie emocje, wprost nie zauwaze, trzeba mi zwracac uwage.
Pytanie bylo najzupelniej neutralne. Prosba o rozwiniecie.
Moze przeniose jako osobny temat.
Ty je zadales, wiec do ciebie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sten



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 36
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 13:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nina2 napisał:

Wszyscy będziemy ciekawi co Ty odkryłeś.

W tej chwili te śluby b. pozwalają mi się tu bawić. Przyjdzie czas, pójdę dalej.
Może jeszcze nie mam ochoty na paranirwanę? ;-)


Bardzo mnie cieszy Twoja odpowiedź.
Przypominając sobie swoje misje i obowiązki z tym związane,
było mi bardzo ciężko do czasu uświadomienia sobie, że obowiązki
jakie na siebie przyjąłem mogę z siebie zdjąć.
Pozbyłem się wszystkich obowiązków i zobowiązań.
Inaczej je nazwałem.
To jest tak jak z problemami.
Nie mam problemów, bo zamieniam je odrazu na sprawy do załatwienia.
_________________
Życie jest Światłem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 15:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Thx, Sten.
Czyli “ tu i teraz “, “robić, co się ma do zrobienia.“?
Bo 11k i mi chodziło, że (wg legendy) Avalokiteśvara nie odejdzie do paranirvany lecz będzie pomagał “póki ostatnia z czujących istot nie zostanie oświecona ? nie wejdzie do nirvany przed nim ? “
11k i ja mieliśmy na myśli raczej ewentualny wybór następnego wcielenia (skoro już spłacamy i poprzednie). Na wzór wysokich tulku . A i bo zbyt szybkie ucinane przywiązań jest bolesne.

Lecz masz rację, zawsze jesteśmy “tu i teraz“. I rozumiem z mojego aktualnego rozumienia.
“Co by było gdyby“ nie istnieje. Intelekt nas wpuszcza w kanał. Zadecyduję, gdy przyjdzie czas na decydowanie.

Ale to wiąże się z innym naszym pytaniem:
“Czy chrześcijaństwo to dla tych, co żyją ostatni raz?”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2194
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 16:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oczywiscie, ze decyzje podejmuje sie na biezaco
ale pozartowac mozna...

wg mnie sluby bodhisattvy obowiazuja do momentu wejscia na 11. poziom mojej skali
bo tu juz zrzekamy sie automatycznie swojego interesu i sluby nie maja znaczenia
wlasnie to do mnie dotarlo

nie powinno ich sie brac doslownie
jednym ze znaczen jest: nie zrobie nic, by choc jedno najmniejsze czujace stworzenie mialo byc pozniej oswiecone niz ja (w sensie nagromadzenia zaslug i wejscia w nirwane)
ofiarujemy sie byc droga dla innych

przewodnicy 12. poziomu po nagromadzeniu zaslug ida na poziom 14. w nirwane
nawet J.Ch. w koncu przestanie pelnic funkcje bramy na 13. poziomie i przyjdzie ktos nowy
kazdy z nas wzrasta i zbiera zaslugi
sluby podsuwaja tor, ktory jest najszybszy
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2194
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 16:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

acha, ktos na przebudzeniu pisal, ze sluby sa wazne tak dlugo, jak dlugo jest sie zanurzonym w czasie, czyli w ziemskim matrixie
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 17:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tulku są oświeceni od wielu inkarnacji (Dalaj-Lama XIV, Karmapa XVII , mój Kalu też ze 3) a mimo to wracają z powodu tych ślubów. Avalokita też był wysoko oświecony.

I tam rozróżniają co nirvana (stan po oświeceniu nawet w ciele(?) a paranirvana – gdzie wszedł Budda po śmierci (czy tam po: opuszczeniu ciała) i już się nie odradza.

Więc śluby oświeconego boddhisattvy i towarzysza Buddy z pewnością dotyczyły tej wyższej.

Ale że tak wysoko nie jestem, więc to tylko takie moje „co by było gdyby” na temat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sten



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 36
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 20:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pięć lat temu przyjęliśmy z rąk dr Ven. Tenzina Jangchub'a
błogosławieństwa Buddy dla naszego małżeństwa.
Wtedy do mnie dotarło co i jak mam robić w duchu i w świecie.

Akceptuję co piszecie o ślubach i poziomach.

Czy chrześcijaństwo ? Myślę, że założenia tak, ale nie przez komunię
z kościołem lecz przez jedność chrystusową. Z tego w kościele został tylko zakaz "wiary" w reinkarnację, a dążenie do Jedności jest eksponowane
cząstkowo.
_________________
Życie jest Światłem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Lut 01, 2009 21:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zakaz, tylko chrześcijaństwo się nie wypowiada na temat. Podobno w pierwszych wiekach...

(Ktoś na dawnym Astraldynamics opracował temat, z datami, z cytatami . Zajrzałam, ale niezbyt mnie obchodziło. W końcu sprawa osobistego przekonania: “może tak, może nie, może jeszcze inaczej“.
Budda też o nirwanie czy bogach się nie wypowiadał. „Rób co masz do zrobienia“ a nie trać czasu na zbędne teoretyzowanie. Z tego tylko kłótnie i rozłam.“
No, a jeśli nauka XXI w rozpracuje te wszystkie OBE, NDE, dziwne wspomnienia – wtedy nie będzie to kwestia wiary ale po prostu fakt naukowy. )

Z wyższych poziomów świadomości zazwyczaj widać lepiej.

Z tą reinkarnacją wysokich lamów to hm.. Kto/co się właściwie reinkarnuje? – zapytuje DonTeflon u mnie.
Do rozpoznania i oficjalnego uznania przedstawiają często i kilkoro dzieci.
Legendy buddyzmu ezoterycznego podają, że wysoko zrealizowany może mieć i 10 i 100 inkarnacji jednoceśnie...
Ojca Pio (i jasnowidza Ossowieckiego) też widziano na raz w dwu różnych miejscach. Bilojcja.
Ale jeśli sami jeszce nie potrafimy tego dokonać – to będzie tylko teoretyzowanie „co mały Jaś sądzi na temat“.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2194
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Pon Lut 02, 2009 07:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no, tak to nabiera to sensu
jesli chodzi o pelne, zupelne oswiecenie prowadzace do nirwany poza cialem, to sluby spelni sie dopiero, gdy skonczy sie swiat
na wyzszych jednak poziomach one odpadaja same, bo z zalozenia sa zlozone poprzez ego i zapisane w karmie
podobnie jak 'male oswiecenie' osiaga sie po odrzuceniu buddyzmu, ktory mial do niego prowadzic (jako ostatnia z chorob umyslu, by byc pustym i bez dazen i przywiazan)

dowcip polega na tym, ze bedac w boskiej swiadomosci nie potrzeba zadnych regol, czy to wynikajacych ze slubow, czy z przyzwyczajen, bo i tak 'wie' sie co nalezy robic
inspiracje plyna z wyzszych poziomow i jedyna rzecza jaka pozostaje to trzymac sie ich
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Pon Lut 02, 2009 07:11    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez Stena Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

smierc  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group