Forum smierc Strona Główna smierc
smierc i umieranie
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ewangelia Tomasza

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez 11k
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2011
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Sob Kwi 19, 2008 08:17    Temat postu: Ewangelia Tomasza Odpowiedz z cytatem

chcialbym tutaj dolozyc sie do dyskusji nad znaczeniem ewangelii Tomasza
wedlug wielu jest ona jedna z siedmiu ewangelii (razem z Piotra i Filipa), ale ze wzgledu na koncentrowanie sie na innym poziomie prawd w niej zawartych nie wlaczono jej do kanonu
wg mnie uderzajace jest to jak bardzo tekst ten zblizony jest znaczeniem do tekstow buddyjskich i glownie to chce w nim pokazac

podam tylko to co uwazam za ciekawe i nie bede cytowal calych tekstow
te do znalezienia na:
http://www.mr_all.republika.pl/ewToma.htm polskie tlumaczenie
oraz:
http://www.geocities.com/Athens/9068/splith.htm tlumaczenie angielskie rownolegle z oryginalem (co jest praktyczniejsze)

Didymus samo w sobie znaczy blizniak/Tomasz, tak jak Krzysztof - noszacy Chrystusa, a Piotr to co trwale
1. kto odnajdzie znaczenie tych slow nie doswiadczy smierci (smierc nie bedzie jego udzialem, nie dotknie go)
2. opis tego, co zwyklismy nazywac oswieceniem, duzym przeblyskiem; kto szuka, niech szuka az znajdzie - w b. lepiej nie zaczynac, a gdy sie zacznie, lepiej skonczyc; pozniej przechodzi sie przez faze zalamania zwiazana ze zrozumieniem bezsensu poszukiwan, nastepnie olsnienie, az do poczucia pelnego polaczenia, tu nazwanego pelna wladza nad pelnia, gdzie pelnia oznacza polaczenie ducha, umyslu i ciala
3. krolestwo niebieskie nie jest ani tu, ani tam, jest w was i posrod was; mowa tu o swiadomosci, ktora poznaje sama siebie i rozpoznaje sie jako czesc boskiego dziedzictwa; Ojciec zywy jako uniwersalna swiadomosc; ewidentne odwolanie do oswiecenia jako drogi do wyzwolenia z mizerii stanu nieoswieconego
4. rozwoj duchowy prowadzacy do oswiecenia nie jest tozsamy z rozwojem wiedzy i doswiadczenia; wielu przodujacym w tym, bedzie trudniej osiagnac stan wyzszej swiadomosci, ale oni wszyscy razem stana sie jednoscia w nim
5. doswiadcz, czego my doswiadczylismy, ale co jest zakryte przed toba; doswiadczysz tego i juz nie bedzie dla ciebie tajemnic
6. o tym, ze praktyka religijna nie ma wiele wspolnego z praktykowaniem rozwoju duchowego; odwolanie do tego, ze prawdziwy post i prawdziwa jalmuzna nie zawiera sie w czynach, ale w postawach; czyny maja sens, gdy plyna z wnetrza
7. trudnosc w rozumieniu tej frazy wynika z pospiesznego i opacznego tlumaczenia pojec w niej; Chrystus poslugiwal sie jezykiem symbolicznym podobnie jak my np. nazywajac kogos lisem, krogulcem, sroka, wezem, swinia, czy krowa; podobnie mowiac 'man'-czlowiek zawsze mial na mysli cos wiecej niz biologicznego czlowieka, zawsze odwolywal sie do jego swiadomosci; czlowiek jako ten, kto w pelni funkcjonuje jako czlowiek
atrybutem lwa jest glownie wladza, dbanie o pozycje spoleczna, swoj teren, dominowanie na nim i zaspokajanie glodu swojego i nizszych czlonkow stada
wynika z tego, ze blogoslawienstwem jest, gdy swiadomosc bycia kim sie jest na prawde zwycieza w czlowieku; przeklenstwem jest, gdy opisane pragnienia zwyciezaja
8. w 10000 rzeczy madry skoncentruje sie na tej, ktora jest na prawde wielka; kto dojzal do sluchania niech slucha
9. kto sam zrozumial, daje zrozumienie innym
10. wzniecilem ogien (swiadomosci) i podtrzymuje go, dopoki on trwa; zgodnie z wczesniejszym, kto osiagnie stan jednosci, laczy sie z innymi, ktorzy osiagneli go wczesniej
Chrystus oglasza siebie jako czesc tego ognia; wielu mistykow porownywalo siebie do plonacej pochodni i choc interpretowano to czesto w kategoriach spoleczno-politycznych to chodzi zdecydowanie raczej o ezoteryczno-energetyczne; aury przebudzonych praktycznie nie maja granicy, caly swiat sie w nich miesci i maja w sobie cos z natury ognia, dajac odczuc niektorym innym cieplo
11. ta rzeczywistosc odejdzie, i ta rzeczywistosc ponad nia, odejdzie rowniez; kto nie jest przebudzony, jest martwy, ale kto przebudzil sie, nie umrze; w czasach, gdy zaznawaliscie udreki cierpienia i smierci, dazyliscie do/rozwijaliscie swoje przebudzenie; co zrobicie jako przebudzeni? byliscie w niepodzieleniu, ale popadliscie w nie; gdy jestescie podzieleni (w dualizmie), co poczynicie?
12. kim mamy sie kierowac, gdy juz nie bedziemy mogli wg ciebie? mnie okreslenie 'go from our hand' jednoznacznie kojazy sie z rozlaczeniem wynikajacym z faktu smierci
nie chodzi tu o osobe Chrystusa, ktory dla przebudzonych uczniow mial w sobie wiecej z przyjaciela niz mistrza, ale o "stan chrystusowy"
uczniowie pytaja gdzie maja sie kierowac w Bardo Chwili Smierci, gdy porzuca juz swoj umysl, ktory oswiecali
Chrystus wskazuje im, znow symbolicznie, Jakuba; najwieksza prawosc, za sprawa, ktorej istnieje swiat
wg symboliki, do ktorej odwoluje sie najczesciej, jest to Tron Swiatlosci otoczony Herubinami; wg symboliki buddyjskiej w Bardo Chwili Smierci nalezy kierowac sie w strone swiatlosci, czystej rzeczywistosci (prosze popraw mnie Nino)
13. i wlasnie tu Jezus daje wyraz swojego braku wyzszosci wobec innych przebudzonych; mowi: poniewaz napiles sie ze zrodla kipiacego, ktore ja odmierzylem, nie jestem twoim mistrzem
przywoluje go przy tym jednak do pozadku, mowiac, ze jest pijany - ze napil sie z innego zrodla niz to, ktore glosil Jezus
na czym polegal jego blad widac dosc jasno: inni nieoswieceni uczniowie porownywali Jezusa ze swoimi wyobrazeniami jego i mieli do tego prawo; Tomasz co prawda nie opisal Jezusa, ale sam fakt, ze sugerowal, ze mozna go sobie wyobrazac jest duzym bledem, ktory mu nie uchodzi; pijanstwo Tomasza polega tu na podazeniu za falszywym przeswiadczeniem - chcial zachowac sie podobnie jak inni uczniowie i za ta nieszczerosc zostal upomniany
mozna domyslac sie, ze Jezus przypomnial mu, ze o ile inni uczniowie moga jeszcze tkwic w domyslach i wyobrazeniach, to on powinien nie wypierac sie swojej prawdziwej natury, ktora poznal
14. mowa tu o duchowej sciezce; wymowa jest podobna jak w slowach: co uczynicie czystym, bedzie czyste, co uznacie za grzeszne, bedzie grzeszne
mamy tu odwolanie sie do trzech aspektow czlowieka: ciala, umyslu i ducha
zabiegi (tu post) robione z wylaczna mysla o ciele, sa grzechem wobec calosci
zabiegi (tu modlitwa) robione z wylaczna mysla o umysle prowadza do potepienia
zabiegi (tu dawanie jalmuzny) robione z wylaczna mysla o duchu rania dusze
nic co jest wyrazem rozbujalego ego nie moze nam sluzyc
duchowa sciezka polega na stopniowym wyzbywaniu sie motywacji sluzacych wylacznie nam samym
duchowa sciezka wymaga otwarcia sie na to co sie na niej pojawia i rozwijania umiejetnosci milosci/wspolczucia
zadne religijne zabiegi same w sobie nie czynia nas bardziej swietymi, bo prawdziwa swietosc wyplywa z wnetrza i przejawia sie w tym jak traktujemy innych
15. Jezus mowiac o kims jednoczesnie precyzuje z jakiego poziomu swiadomosci ten ktos wychodzi: jesli zobaczycie kogos, kto nie jest zrodzony z kobiety (kogos o ponadludzkiej swiadomosci, kogos, kto zna swoja duchowa nature i operuje swiadomoscia duchowa), uczcijcie go, ten jest waszym ojcem (tak jak synowie Izraela i Abrahama i Jakuba chca byc w roznie interpretowany sposob wierni tradycji i prawdzie swoich duchowych ojcow, tak Jezus mowi, by za swoich duchowych "ojcow" uznawac przebudzonych)
16. przepowiednia odnosnie wojen religijnych (trzy wersje chrzescijanstwa kontra islam i religie wschodnie?) ojciec przeciw synowi oraz syn przeciw ojcu, co zubozy ich wszystkich
17. przynioslem niewyrazona wiedze duchowa
18. takie tao; ktos kto dobrze jeszcze nie zaczal, nie powinien skupiac sie na sednie i kulminacji nauki gloszacej o przebudzeniu; kto jednak prawdziwie znalazl sie na sciezce duchowej, blogoslawiony jest, bo osiagnie przebudzenie
19. blogoslawiony, ktory istnial zanim sie stal, ktory siega swiadomoscia od poczatku, ktory wyzej stawia swoja swiadomosc bycia istota duchowa ponad bycie istota cielesna
przyjsc do Jezusa i stac sie jego uczniem, to nic innego jak wejsc w stan swiadomosci Chrystusowej, a wtedy i kamienie sa slugami na jego duchowej sciezce
dla nich jest piec drzew w raju, ktore pozostaja niewzruszone latem, zima, i ktorych liscie nie opadaja - mowa o pieciu skupiskach lgniecia, pieciu komponentach istoty
dla przebudzonych swiat jest rajem, niezaleznie od tego, czy niesie on bol, czy przyjemnosc; ich umysl jest ponad tym i nie doznaja cierpienia
piec drzew symbolizuje piec powiazan ze swiatem; kto stal sie ich swiadomy nie doswiadczy smierci
20. krolestwo niebieskie, swiadomosc Chrystusowa wyrasta z niemal niczego, by stac sie schronieniem

tyle na dzis
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Sob Kwi 19, 2008 08:17    Temat postu:

Powrót do góry
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Sob Kwi 19, 2008 18:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Doskonale. Wiesz lepiej - nie mnie do poprawiania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2011
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Nie Maj 04, 2008 02:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

coz, dyskusji chyba nie bedzie..
zaproponowalem, by popracowac nad trudnym tekstem i pewnie wybralem na to zla pore roku
w kazdym razie w miare wolnego czasu dokoncze wstepne uwagi i zobaczymy co dalej da sie z tym tekstem zrobic

na pewno osoby zaznajomione z buddyzmem, ktore zajzaly w oryginalny tekst dopatrzyly sie innych mozliwych powiazan, o ktorych nie wspominalem
np. ustep o czlowieku i lwie jest podobny do historyjki o mnichu, ktory szykowal sie do zabicia kozy
koza najpierw zaczela sie smiac
- dlaczego sie cieszysz?
- bo uzyskam lepsze odrodzenie (w ciele czlowieka)
po czym zaczela rzewnie plakac
- dlaczego teraz sie smucisz?
- bo ty odrodzisz sie jako koza

tu jednak raczej wazniejsze jest znaczenie, ktore podalem, niz odwolanie do kwestii wspolczucia

widzialem troche wypowiedzi roznych ludzi zwiazanych z KrK na temat tej ewangelii; sprowadzaja sie one czesto do stwierdzenia, ze skoro jest trudna do zrozumienia to nie nalezy jej brac powaznie
rowniez podaja oni wiele nieprawdy o niej i przedstawiaja ja jako tekst powstaly pozniej, na potrzeby sekt gnostycznych
takie spojzenie na ta ewangelie osmiesza ich samych, bo jesli mamy do porownania dwie ewangelie i jedna z nich zawiera same slowa Chrystusa, nie zawsze latwe do zrozumienia, ale w duzej ilosci cytatow, a druga zawiera tych cytatow mniej, glownie te latwe do zrozumienia i do tego cala mase innych opisow i wszystko poskladane tak, by nadac temu jakas fabule, to chyba wniosek, ktory tekst jest starszy jest prosty
widac tez, gdzie wlozono wiecej pracy nad jego dopasowaniem do zalozonych oczekiwan czytelnika i wlasnie tu pojawia sie pytanie o to, jakimi motywami kierowali sie kopisci i tlumacze ewangelii kanonicznych

trzeba pamietac, ze sa to czesto wypowiedzi ludzi wychowanych na czesto wadliwych tekstach
to ludzie, ktorzy np. modlac sie w kosciele Modlitwa Panska podtrzymujac blad w tlumaczeniu mowia bluznierstwo (wiekszosc chrzescijan wciaz mowi: 'nie wodz nas na pokuszenie' zamiast 'nie pozwol abysmy zbladzili'; pierwsze jest sprzeczne z idea boga, ktora glosza)
innym takim bledem w tlumaczeniu jest kwestia tego, czy Krolestwo Niebieskie jest 'posrod nas', czy 'w nas' co byloby zgodne z ew. Tomasza
wiele wczesnych wydan Biblii po polsku jest wiernych temu pierwszemu, blednemu, a jest to przeciez kwestia lezaca u fundamentow calej wiary chrzescijanskiej

kwestie tego, jakie podejscie jest wlasciwe, porusza przypowiesc o zagubionej owcy
dobry chrzescijanin raczej podda w watpliwosc calosc swoich pogladow i skoncentruje sie na jednym tak dlugo, az osiagnie w nim jasnosc zrozumienia, niz bedzie bronil zubozonej calosci kosztem tego, co mu sie wymyka
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Maj 04, 2008 17:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zatkales nas...
To takie wysokie teksty (tzn "ezoteryczne" tj. dostepne tylko dla niewielu), ze nikt nic nie rozumie...
Tam sa wysokie poziomy oswiecenia.
W analogicznych tekstach sanskryckich (np w Upanishadach, Wedanta jest krotki tekst (np. przypowiesc) i cale tomy objasnien i komentarzy. Inaczej nikt nic nie zrozumie.
I nawet po poziomie komentarzy oceniamy tego, kto komentuje. I albo z podziwem bierzemy go za mistrza albo krecimy nosem, ze to jeszcze nie to.
(To dlatego powtarzam, ze tlumaczenie Bhagavat Gity przez Prabhupade to cegla, i ze tlumaczenie Dynowskiej bylo lepsze, LOL.)

Moze wez krotki fragment, ktory najlepiej rozumiesz i nam wytlumacz? Szeroko i przystepnie. (Sama slyszalam, jak raz Lama caly wykad poswiecil omawianiu tylko jednego obrazka na obwodzie tanki "Kolo Smierci".)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2011
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Pon Maj 05, 2008 02:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nino, nie wiem czy bylo czym zatkac
albo sie rozumie, albo sie nie rozumie
czytalem ta ewangelie kiedys i nie trafiala do mnie, choc podobala mi sie
niedawno pisalem o swoich dawnych wspomnieniach zwiazanych z sekta gnostyczna i pomyslalem, ze skoro pamietam, ze kiedys nie rozumialem nauk przekazywanych w tej sekcie, to teraz majac za soba nowe doswiadczenia i nowe mozliwosci moglbym sprowac jeszcze raz - stad zajzalem znow do tej ewangelii
od razu stwierdzilem, ze wszystkie tlumaczenia, na ktore trafiam sa raczej slabe i przy tak trudnym tekscie komentarze sa konieczne - stad moja praca

sam nie od razu wszystko lapie
paradoksalnie najlepiej, gdy jestem bardzo zmeczony i powoli trace kontrole nad tym co pisze
zastanawiam sie, zastanawiam i z czasem po prostu przypominam sobie znaczenie; do tego potrzebna jest mala medytacja

jak juz ustalilismy kazdy rozumie do swojego poziomu i moze ew. miec wyobrazenie o wyzszym poziomie
ja rozrozniam, gdy cos sie rozumie/wie logicznym umyslem od tego, gdy ma sie ta niezachwiana wewnetrzna pewnosc poparta wlasnym doswiadczeniem
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2011
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Wto Maj 06, 2008 05:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o tym jak wielkie szkody dla natchnionych tekstow przynosila radosna tworczosc kopistow i cenzorow raczej nie trzeba nikogo przekonywac
wystarczy porownac oryginaly roznych ewangelii zachowanych z roznych czasow, by dojsc do wniosku, ze wieksza czesc ich tresci zostala dodana i dopasowana do potrzeb ludzi nimi sie poslugujacych
w ten sposob niszczyli oni ich pierwotne znaczenie, niezrozumiale dla nich samych
Prawda, swiat, czy rzeczywistosc jest jedna, tak jak jedna jest milosc, jedynie jej swiadectwa sa rozne

stad wniosek oczywisty dla Niny i dla mnie, ze jesli zrozumie sie sens jednego przekazu, to znacznie latwiej jest odczytywac sens tej samej prawdy wg innych przekazow
dlatego zanim ktos przyklei mi etykietke, ze naleze do tej, czy innej sekty/kosciola sprostuje, ze nie naleze do zadnej, staram sie jedynie pozbierac fragmenty wiekszej calosci bez uprzedzen, co do ich zrodla

jako przyklad rozpuszczania sie sensu podam dwie wersje fragmentu ewangelii uznawanego przez ponad 2 mld ludzi nalezacych do sekty/kosciola Katolickiego i uwazanego za natchniony

oryginalnie az do 3. wieku bylo:
Mt 3.17. I oto rozlegl sie glos z niebios: Ty jestes synem moim, jam ciebie dzis spłodzil.
a od 3. wieku juz:
Mt 3.17. I oto rozlegl sie glos z niebios: Ten jest syn moj umilowany, ktorego sobie upodobalem.

pierwsze tlumaczenie mowi o nadaniu boskosci Jezusowi, drugie.. nic nie mowi
stad latwy wniosek, ze zaden tekst sam w sobie nie ma zadnej wartosci jesli nie mamy go do czego odniesc

podstawowym zalozeniem roznych gnostykow jest teza, ze kazdy czlowiek moze osiagnac wyzwolenie przez bezposredni kontakt z sama boskoscia i ze nie da sie tego przekazac przez zadnego nauczyciela ani zaden tekst
w mojej ocenie jest to bardzo podobny punkt widzenia do buddyzmu
w zenie mowi sie, ze sam buddyzm jest choroba, ktora pod koniec, gdy odrzuci sie juz wszystko, rowniez nalezy odrzucic

rozne religie roznie podchodza do kwestii wyzwolenia i czesto wynika to z tego, ze ich budowniczymi sa ludzie niewyzwoleni

sprobuje dalej przepracowac tekst ewangelii i zrobie to do swojego poziomu
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Wto Maj 06, 2008 05:42    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez 11k Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

smierc  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group