Forum smierc Strona Główna smierc
smierc i umieranie
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problemy z komunikacja (wydzielone z N2: Yidamy)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Dyskusje ogolnodostepne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Pon Gru 22, 2008 22:33    Temat postu: Re: Sen Junga Odpowiedz z cytatem

Nina2 napisał:
Napisalam dzis na forum Przebudzenie...

Mam nadzieję, że Cię tam nie zabanują.
ddn
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pon Gru 22, 2008 22:33    Temat postu:

Powrót do góry
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Sro Gru 31, 2008 06:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

LOL, ddn! ;-)
A co sie z Toba teraz dzieje?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Sro Sty 07, 2009 22:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po staremu Nino. Zabanowano mnie prawie wszędzie, gdzie próbowałem coś ważnego napisać.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Pią Sty 09, 2009 13:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Musi konfliktowy jestes, ddn ))) Wracaj do nas. tu masz swoja dzialke, mozesz pisac co chcesz i nikt Ci sie nie wtraci. A tam tylko wstawisz linka.
PS A tym razem wykopano Cie gdzie? I za co? Wszak jestes wzorem uprzejmosci, LOL.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Pią Sty 09, 2009 21:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdzie tam konfliktowy. Jam jest samą łagodnością i uległością.
Wy wiecie to co ja, ja to co wy, to o czym mamy rozmawiać?
Pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1994
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Sob Sty 10, 2009 02:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dominikdano napisał:
Gdzie tam konfliktowy. Jam jest samą łagodnością i uległością.
Wy wiecie to co ja, ja to co wy, to o czym mamy rozmawiać?
Pozdrawiam serdecznie

za takie stwierdzenia tez bym Cie zabanowal, ale to nie moje podforum
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Sob Sty 10, 2009 15:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widocznie taka moja karma. Ja tam nikogo za nic nie banuję. Na moim panelu można pisać bez obaw.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ibrahil



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 396

PostWysłany: Sob Sty 10, 2009 18:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No,żeby kogoś zbanować trzeba by mieć ważne powody.Zawsze można spytać administratora o co chodzi,jeśli autor tekstów się nie domyśla.Jeśli ktoś zna zasady ustalone z góry na jakimś forum i je łamie to musi się liczyć z taką określoną sytuacją jak nałożenie bana.Jeśli zasad nie zna,to powinien jednak je poznać.Naturalnie da się to wytłumaczyć karmą,ale przecież karma to prawo przyczynowo skutkowe:łamiesz zasady-masz bana,aby tego uniknąć można zmienić swoje postępowanie,a to zdaje się można nazwać dharmą.Chyba,że komuś na tym nie zależy i woli udawać oświeconego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Nie Sty 11, 2009 10:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oświeconych rzeczywiście nie dotyczą jakiekolwiek regulaminy.

Jak nauczał Shitou w "Pieśni krytej strzechą pustelni" oświecony całkowicie rozluźniony, z otwartymi ramionami niewinnie stąpa po ziemi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ibrahil



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 396

PostWysłany: Nie Sty 11, 2009 12:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dominikdano napisał:


Jak nauczał Shitou w "Pieśni krytej strzechą pustelni" oświecony całkowicie rozluźniony, z otwartymi ramionami niewinnie stąpa po ziemi.


Dominikdano,to akurat brzmi ironicznie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ibrahil



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 396

PostWysłany: Nie Sty 11, 2009 12:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak to nie dotyczą jakiekolwiek regulaminy?Człowieka wykształconego,światłego,kulturalnego,a zatem oświeconego...nie dotyczą już żadne regulaminy?Dominikdano,czy to już dno upadku-nazywać oświeconym obsikanego własnym moczem luja spod bramy?Jego regulaminy nie dotyczą,ale to nie znaczy,że jest oświecony.
To jest zepsucie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Nie Sty 11, 2009 14:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ano, jest tak dlatego, że jak naucza Hongzhi, jedynym celem oświecenia jest "miłosierne dzielenie się sobą z setką koniuszków traw [tzn. miriadem istot] pośrodku gwarnego rynku".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Pon Sty 12, 2009 10:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kochani, spoko

Wszyscy jesteśmy banitami. To forum zostało założone by pozbierać tych, którym za ciasno gdzie indziej. Bo dla innych często jesteśmy kontrowersyjni.
Problem najczęściej wynika z nieporozumienia, z odmiennych stopni świadomości – i to naszą sprawą jest wtedy rzecz wytłumaczyć innym dokładniej czy prościej. W koncu to my jesteśmy trudno zrozumiali dla innych czy zbyt nowatorscy. Wiele spraw dla nas oczywistych jest dla innych nie do ugryzienia. Przypomnijcie sobie, jak i my, po zmianie poziomu świadomości (czy tam: oświeceniu) jąkaliśmy się nie mogąc znaleźć słów by swą myśl wyrazić.
Ibrahil, nie sądzę, żeby ddn przypominał pijanego luja. Wyszukanego języka i kultury możemy się od niego uczyć, ale ...
W wadżrajanie (buddyzm tybetański) mówi się o pradźnia i upaya (mądrość i właściwe metody). Więc skoro post ddn zbanowano, to popełnił jakiś błąd. W formie czy treści?
O treść jestem spokojna, wszyscy myślimy tak samo. Więc forma. W języku, jestem pewna, ddn jest szczytem kultury. Ale w niuansach, he he, co tam było? (Bo wszyscy umiemy dosolić czy raczej (dla nas) niewinnie zakpić, ale kogoś innego może to ukłuć w miłość własną. )
ibrahil napisał:
dominikdano napisał:

Jak nauczał Shitou w "Pieśni krytej strzechą pustelni" oświecony całkowicie rozluźniony, z otwartymi ramionami niewinnie stąpa po ziemi.

Dominikdano,to akurat brzmi ironicznie.
Hi hi, cudne

Pamiętam, że na “Buddzie” nie wolno było się zająknąć o własnym oświeceniu. Dla nas informacja neutralna, stwierdzenie faktu, ale inni odbierali jako okropne wywyższanie się : “Ja jestem oświecony, a ty nie; zyg zyg marchewka” . Czyli smrodek satori. No i banowali.

Ale, ddn, nawet zbyt wyszukany język, strój czy kultura też może służyć poniżeniu adwersarza: że ja mam/potrafię a on nie. Moi mistrzowie umieją być niewidzialni w tłumie.

Zdaje mi się, że każda informacja będzie odbierana zawsze subiektywnie i emocjonalnie, co jest w końcu ludzkie, ciała i emocje też mamy. Czy informacja obiektywna (poza matematyką) w ogóle istnieje?

A Dharma (nauczał Ringu Tulku) powinna być wygłaszana głosem monotonnym, neutralnym, aby nic od przekazującego nie domieszało się w przekaz.

dominikdano napisał:
jak naucza Hongzhi, jedynym celem oświecenia jest "miłosierne dzielenie się sobą z setką koniuszków traw [tzn. miriadem istot] pośrodku gwarnego rynku".

To Hongzi, ale też “jest wiele ukrytych Buddów”. Nawet Budda po oświeceniu się zastanawiał czy nauczać czy odejść. I ustąpił dopiero na prośbę bogów.
Hongzhi naucza zgodnie ze swymi ślubami boddhisatvy: aby pomóc innym. Chwalebne, lecz wciskanie na siłę na środku rynku swjego oświecenia przypomina apostołowanie jakie znamy z KK. (I w końcu zniecierpliwieni ateńczycy przysporzyli Kościołowi paru pierwszych męczenników – po prostu żeby mieć spokój.) W buddyźmie mówią “guru nie będzie za tobą latał”. Swiadkom Jehowy każdy drzwiami trzaśnie; przed mistrzem Dharmy muszę się skłonić z szacunkiem i trzykrotnie poprosić o info.

Co jeszcze: w buddyźmie, by nauczać, trzeba mieć co najmniej “piątą ziemię boddhisattvy”. (Nie wiem dokładnie co to znaczy, tu tylko podaję usłyszaną informację.)
Lecz bardzo naturalne, że kto coś nowego odkryje, od razu chce przekazać dalej. Stąd natrętne misjonarstwo, gdy jeszcze braki w metodzie i nieraz w nadgorliwego apostoła poleci jakiś kamień.

Ddn, każdą lekcję czy sytuację będziemy powtarzać, póki się nie nauczymy reagować prawidłowo. Z ilu for już Cię zbanowano, LOL? Ale się nie martw, mój kolega ma już piątą żonę, też musiał powtarzać to samo doświadczenie.

dominikdano napisał:
Oświeconych rzeczywiście nie dotyczą jakiekolwiek regulaminy.

Zgadzam się. Są przekazy o “szalonych jogich” lecz wygodniej (upaya, właściwe metody) jest przestrzegać utartych zwyczajów. “Droga lewej ręki” wiedzie przez nieraz zbyteczne cierpienia i horrory. A "pokorne ciele dwie matki ssie".

I kto z nas powie, że już jest oświecony? Zgadza się, że coś tam “nam migło” i już “wstąpiliśmy w strumień”, lecz jeszcze daleko do “pełnej realizacji Budddy” i ten proses chyba nieskończony...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Pon Sty 12, 2009 18:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pięć to widocznie ważna liczba w buddyzmie. Dongshan przedstawił może analogiczny do "ziemskiego bodhisattwów" inny system, tzw. "pięć stopni pełnego zasług osiągnięcia", które odzwierciedlają stopnie urzeczywistnienia.
Są to
-przemiana lub intencja (świadome zobowiązanie),
-służba (przykładane praktykowanie),
-osiągnięcie (zanurzenie w nie-rozróżnianiu),
-osiągnięcie zbiorowe (powrót do współistnienia z innymi istotami) i
-siągnięcie spełnione (poszczególne istoty oraz ich powszechne, wzajemnie przenikające się połączenie postrzegane jako identyczne).

Powyższa filozoficzna analiza oświecenia (urzeczywistnienia) nie była jednak szczególnie silnie eksponowana w praktyce zen. Zdecydowanie większy nacisk kładzie się również dziś na zazen i pracę z koanami.


Pozdrawiam
ddn
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Pon Sty 12, 2009 18:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

? Nie rozumiem.? .. Brzmi to bardzo abstrakcyjnie. Może zilustruj przykładem?
I dlaczego tu?
(Czy to ma być przykład na braki w porozumieniu? )
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Pon Sty 12, 2009 18:39    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Dyskusje ogolnodostepne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

smierc  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group