Forum smierc Strona Główna smierc
smierc i umieranie
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

zarzadzanie wizerunkiem - wydzielone z blog ;)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez 11k
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 00:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

freelaw napisał:

Ja czuję że przez 11k przemawia gorycz. Osobista uraza. Typowa osobista uraza. Żywiony żal, który zawęża czy też może zniekształca mu perspektywę postrzegania całej sytuacji. To licuje z postawą człowieka oświeconego


PS: chyba NIE licuje (już nieco staropolskie) czyli NIE odpowiada wizerunkowi człowieka oświeconego (jak go sobie mały Jaś
wyobraża), sprawdź, pls.

Uwaga IMHO trafna. (Najpierw u mnie wyczułeś żal, teraz u 11k, LOL.)

Tak. Jest dużo żalu. U 11k. We mnie też. Czy wyciągamy brudy i pierzemy publicznie czy lepiej przemilczeć? I nadal rzeczy niedopowiedziane będą jątrzyły i przeszkadzały?
Usuwamy traumatyzmy czy z nimi chodzimy?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Nie Kwi 11, 2010 00:07    Temat postu:

Powrót do góry
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 00:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Epatowanie własną indywidualnością":
W blogu czyli dzienniku osobistym – każdy sobie notuje co chce i przedstawia siebie jak chce ewentualnym innym. Po prostu przedstawia się jak się sam widzi.

A innym też wolno czy to zarzucić sprzeczność czy się przyczepić do czegoś... Ja nie widzę w pisaniu bloga nic niewłaściwego. Bardzo skuteczna autopsychoterapia za darmo.
A już moja sprawa jak ja odbieram autora. Jedni mnie zniesmaczają, drudzy imponują, jeszcze innym jestem wprost zachwycona... Ot, taka konfrontacja osobowości.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
freelaw



Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 155
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 00:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nina2 napisał:
freelaw napisał:

Ja czuję że przez 11k przemawia gorycz. Osobista uraza. Typowa osobista uraza. Żywiony żal, który zawęża czy też może zniekształca mu perspektywę postrzegania całej sytuacji. To licuje z postawą człowieka oświeconego


PS: chyba NIE licuje (już nieco staropolskie) czyli NIE odpowiada wizerunkowi człowieka oświeconego (jak go sobie mały Jaś
wyobraża), sprawdź, pls.

Uwaga IMHO trafna. (Najpierw u mnie wyczułeś żal, teraz u 11k, LOL.)

Tak. Jest dużo żalu. U 11k. We mnie też. Czy wyciągamy brudy i pierzemy publicznie czy lepiej przemilczeć? I nadal rzeczy niedopowiedziane będą jątrzyły i przeszkadzały?
Usuwamy traumatyzmy czy z nimi chodzimy?


W takim razie uważasz że oświecony może działać ze szkodą dla innych na zasadzie wyżywania się bo mu zrobili kuku LOL.

Jak chodzi o brudy to najpierw pozwalamy im dojrzewać w sobie aż będziemy gotowi o nich mówić świadomie i bez żywienia urazy. Jeśli już mówimy o urazie to otwarcie i przytomnie, nie cynicznie. W innym wypadku takie "pranie" brudzi jeszcze bardziej IMO.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
freelaw



Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 155
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 00:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nina2 napisał:
"Epatowanie własną indywidualnością":
W blogu czyli dzienniku osobistym – każdy sobie notuje co chce i przedstawia siebie jak chce ewentualnym innym. Po prostu przedstawia się jak się sam widzi.

A innym też wolno czy to zarzucić sprzeczność czy się przyczepić do czegoś... Ja nie widzę w pisaniu bloga nic niewłaściwego. Bardzo skuteczna autopsychoterapia za darmo.
A już moja sprawa jak ja odbieram autora. Jedni mnie zniesmaczają, drudzy imponują, jeszcze innym jestem wprost zachwycona... Ot, taka konfrontacja osobowości.


Czy mówię o czymś innym?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ja



Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 57

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 06:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

freelaw napisał:

W takim razie uważasz że oświecony może działać ze szkodą dla innych na zasadzie wyżywania się bo mu zrobili kuku LOL.

Jak chodzi o brudy to najpierw pozwalamy im dojrzewać w sobie aż będziemy gotowi o nich mówić świadomie i bez żywienia urazy. Jeśli już mówimy o urazie to otwarcie i przytomnie, nie cynicznie. W innym wypadku takie "pranie" brudzi jeszcze bardziej IMO.

Hi hi.
A kto kilka dni i tematów wcześniej chcial zrobić wielką scenę, wykrzyczeć urazy, trzasnąć drzwiami? LOL, szybko się nauczyłeś.
No, to teraz 11k się zdarzyło. Nietakt – że w dniu śmierci prezydenta.
A póki niesprawiedliwość nie załatwiona, obejrzana, rozpracowana - to jest w nas poczucie krzywdy. I przeszkadza w postępie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1997
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 14:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

freelaw napisał:
Uważam że to niewłaściwe co tu piszesz o "bieżącym wydarzeniu". A przynajmniej, że w nieodpowiednim momencie. Wyobraź sobie oświeconego który tak mówi. Ja wyobrażam sobie że milczy.

zgadzam sie, nie bylo w tym wiele taktu
dominikdano napisał:
Piszę to więc niejako pod rozwagę niektorym, ktorzy zdają się mieć poważniejszy defekt niż sami sądzili.
Wiem, że są inteligentni i dlatego nie muszę szczegolnie dużo wyjaśniać.
A więc podzielając niesmak Freelawa nasunęło mi się jeszcze kilka refleksji.

Otoż ksiądz Tischner, gdy był już umierający, strasznie cierpiał i ledwie mowił, wyznał - "nie uszkachetnia", za co już po śmierci wielu ludzi go potępiło, bo zaprzeczył dogmatowi, podtrzymującego wiele innych dogmatow, rownie fałszywych.
To jest prawda, że cierpienie wcale nie uszlachetnia tego ktory cierpi. Nie wywołuje w cierpiącym solidarności nawet z obok niego cierpiącymi, a co dopiero z bardzo odległą, prawie abstrakcyjną tragedią.

zawsze uwazalem prywatne cierpienie za prywatna sprawe danej osoby
o ile analizowalem role bolu we wspomaganiu medytacji i czy wplywa na rozwoj dojrzalosci duchowej, nigdy nie twierdzilem, ze jesli ktos cierpi, czy to z wyboru, czy z przypadku, ze ma z tego powodu prawo oczekiwac jakiegos uznania ze strony innych
cierpienie jest proba, a nie nagroda, czy kara, czy jakimkolwiek awansem
jak Nina chetnie powtarza: mowie, ze kazdy ma to czego chcial i/lub na co sobie zapracowal
mniej publicznie zawsze tez polemizuje z twierdzeniami ojca Pio
'cierpienie jest bledem'
kazdy blad jest przejsciowy
Nina2 napisał:
Ja – przyjęłam do wiadomości. Fakt neutralny. Ciągle ktoś umiera.

dokladnie
przyjalem do wiadomosci
blisko poltora miliona ludzi umiera kazdego dnia
sam umieralem wiele razy

nie mam urazy do smierci, nie boje sie smierci, NIE TRAKTUJE SMIERCI JAKO KARY
smierc, choc tragiczna, jest naturalna czescia zycia
rodzimy sie smiertelni
umiera cialo, umiera to czego nie da sie upchnac na dalszej drodze: naszego ego, pogladow, jazni
zostaja nam nasze tendencje, czasem zaliczane do karmy

dominikdano napisał:
Nino, napisałem "nietaktowne", choć może powinno to być inne określenie.
Pewien mistrz zen uznał bezwstydność za spory defekt, obnażający nienadzwyczajny poziom świadomości.
Bezwstydność nie dotyczy wyłącznie cynicznego traktowania bardzo tragicznego zdarzenia.
Bezwstydność jest, w ujęciu nie tylko chrześcijańskim, zgorszeniem, czyli czymś co "gorszy" innych, (sprawia, że są gorsi niż byli wcześniej). To poważny występek, z pewnością niosący karmiczne następstwa. Jeśli zaś ktoś, mający pretensje do bycia duchowym nauczycielem, jest w jakimś aspekcie bezwstydny, to można go uważa za szalbierza, oszusta.

Pomniejszy i rownież wybitny mistrz duchowy nie mowi (i nie pisze) wszystkiego co mu się w głowie urodzi. Z pewnością też nie obnaża się opowiadając publicznie o swoim intymnym życiu i w ogole mało o sobie pisze. Czasem, wyjątkow tylko, dla zbudowania innych, ale subtelnie i skromnie. O Jezusie czy Buddzie pisali ich uczniowie, a nie oni sami.

Być może Tobie to nie wadzi, zważywszy na ulubine przez Ciebie środowisko gejow, ktorzy jednak dla wielu innych, właśnie z powodu publicznego epatowania swą odmiennością, są w swym wybujałym egotyzmie odstręczający. Być może inaczej nie potrafią funkcjonować.

nie mam pretensji do bycia kogokolwiek nauczycielem, mistrzem
to wymaga wzjemnego 'obwachania sie', sprawdzenia i zaakceptowania
lubie myslec, ze moglbym komus pomoc, ale traktuje to tylko jako metode zaspokajania wlasnych checi
nie da sie pomoc komus, kto o to nie prosi i nie da sie byc mistrzem jesli sie nie zostalo zaakceptowanym w tej roli

moj blog nie jest frontem mojego istnienia, a juz w szczegolnosci nie chodzi o prezentowanie sie jako ktos uduchowiony
w jego pierwotnej wersji na portalu blogowym, gdzie istniala grafika, reprezentowany byl przez zlew
wstep, oprocz ostrzezen, wyrazal, ze jest to zlew na to, co chce wyrzygac, to z czym chce sie dzielic, a nie moge w normalnym zyciu
nie dbam o budowanie tozsamosci internetowej
moje zycie jest tam, gdzie jest moje cialo i gdzie sa moje mysli

pisalem, ze gdyby wszystko bylo w pozadku, to nie mialbym o czym pisac
nie potrzebowalbym wspomagac sie wirtualnym swiatem, majac pelnie rzeczywistego

chaos w moim podejsciu do forum wiaze sie tez z tym, ze nie mam sprecyzowanych oczekiwan, co chcialbym wyciagac z niego
dopoki ktos chce czytac - jestem
stac mnie wiec na wiecej szczerosci
nie ogladacie mojego frontu, bo w sandze takie relacje sie nie mieszcza

nie mysle, bym gorszac, sprawial, ze czujecie sie gorsi
to nawet okazja by czesc z czytelnikow poczula sie lepsza

Jezus i Budda zrobili swoje i nie znali takiego pojecia jak obnazanie sie
istnieli w calosci dla innych, wiec nie mogli znac pojecia obnazania sie

freelaw napisał:
Ja czuję że przez 11k przemawia gorycz. Osobista uraza. Typowa osobista uraza. Żywiony żal, który zawęża czy też może zniekształca mu perspektywę postrzegania całej sytuacji. To licuje z postawą człowieka oświeconego - a właściwie licuje z postawą człowieka nie pozbawionego wyczucia, dobrego smaku i działającego zgodnie z nim (przypomniałbym tu wiersz Herberta bodajże - "Potęga smaku").

swietnie zauwazone, ale nie bede chwalil, bo sam to napisalem
sam, zwlaszcza ostatnio, wywalam o zalu, goryczy
ale tez o uwalnianiu sie
w kwestii prezydenta oczywiscie jest wplyw urazy do czlowieka, ktory mnie wielokrotnie obrazal i gorszyl, nawet w moim wlasnym miescie
zakonczenie jego kadencji, zupelnie niezaleznie od powodu, moge przyjac z ulga
ostatnio coraz wiecej jest w temacie mojego ewentualnego powrotu do Polski i nie bede juz musial rozwazac swojego stosunku do wlasnych slow ponad 4 lata temu

freelaw napisał:
Moim zdaniem mistrzowie zen - jakichkolwiek "szaleństw" by się nie dopuszczali - nie przekraczają granic dobrego smaku ponieważ w ich poczynania nie miesza się to zranione "ja". My, nie(całkowicie)oświeceni, odczuwamy te wszystkie negatywne emocje i próżne dążenia ego, lecz przynajmniej możemy nie pozwalać im się mieszać w nasze działania. O ile jesteśmy ich i ich niewłaściwości świadomi.

Czyli mniej więcej to co pisałaś o tym że dopóki nie jesteśmy mistrzami..., Nino.

Co tu więcej wyjaśniać. Trzeba to poczuć właśnie IMHO.

Sam nie wolny od błędów o których piszę - z pokorą i szacunkiem...
freelaw

przypomina mi to sprawe jakiegos znajomego, ktory omal nie zostal pobity na ulicy, gdy po smierci JPII zirytowany przejsciowymi utrudnieniami w zyciu wyznal jakiejs starszej pani, ze osobiscie nie czuje sie w zaden sposob zwiazany z ta sprawa

szanujemy swietosci innych; nie protestujemy, gdy robia procesje, gdy bija dzwony itd.
w zamian oczekujemy prawa do mozliwosci bycia u boku wydazen, bycia niewciaganym w nie, prawa do czucia sie niezaleznym

mialem w domu 'merytoryczna' dyskusje, gdy z moim bylym mistrzem pozwolilismy sobie na niesmucenie sie
trzeci wspollokator zarzucil nas (mnie) zarzutami: bo zmarl patriota, bo Polska straci, itd.
- glosujesz?
- nie

Nina2 napisał:
Na "mistrza duchowego" nikt z nas nie pozuje – jestećmy wirtualną sanghą i raz jeden coś mądrego powie, raz drugi. Składamy nasze informacje do kupy i są użyteczne dla wszystkich.

Nie mówić nic osobistego o sobie – tego chciał booker. I tak jest na Buddzie. Tam nawet nie wolno ci pisnąć, że uważasz się za oświeconego. (Więc pozostaje przerzucanie się cytatami.) Tu – na wspólnym odosobnieniu - pierzemy i podświadomość, wiec nieraz i gorsze rzeczy wyjdą. Na co zwrócimy uwagę i poprawimy.
Właśnie na to są odosobnienia.

"Trzeba wszystkiego, żeby stworzyć świat". Istnieje i nasze intymne życie, istnieją i geje... Dlaczego mamy mówić tylko o niektórych rzeczach ( i o jakich? ) a o innych nie?

Poza tym – 11k pisze na swoim podforum. Gdzie mu wolno pisać wszystko co chce bez cenzury. My też mamy tak samo. I ty możesz u siebie wklejać pochwały seksu hetero – i to pozostaną tylko twoje prywatne poglądy. Ewentualnie, kto chce, to ci się dopisze.

potrzeba calej wioski, by wychowac dziecko - przyslowie afrykanskie
cenzurujmy swoj swiat, trzymajmy sie ladnych i milusich spraw, ukrywajmy nawet przed soba zakatki wlasnej natury, a wyrosniemy na hipokrytow

'obnazajac sie' mimo wszystko czuje sie wygrany; robie cos z soba, zmieniam sie
przegranym, kto dazy do stalosci i do niezmiennosci
o tym czy ide we wlasciwym kierunku i czy robie postepy zdecyduje dalszy rozwoj wydazen
historia jest sedzia

freelaw napisał:
Tu nie chodzi o cenzurę tylko o odzew - jak ja to widzę - i o poradę. W dobrej wierze. Proszę innych o to samo.

Nie ma takich rzeczy, wydaje mi się, o których mówienie byłoby niewłaściwe w każdej sytuacji. Ale jest jeszcze kontekst, jest sytuacja, jest intencja, jest to wyczucie właśnie. Epatowanie własną indywidualnością ot tak - ani pragnąc porady, ani radząc, ani mówiąc do śmiechu, ani dla pouczenia może być niebezpieczne. Takie jest moje zdanie.

Pewnie że każdemu wolno wszystko na swoim podforum. Tylko:

"Wszystko mi wolno ale nie wszystko jest dla mnie pożyteczne"

swiete slowa
przypomne: kontekst to przytoczenie mojej rozmowy z kims innym w prywatnym blogu

wniosek: zywa reakcja czytelnikow mowi za siebie; dziekuje za lekcje

odnosnie kwestii 'oswiecony'
z tego co pamietam uzylem tego okreslenia dokladnie jeden raz odnosnie siebie wiedziony przez Nine; podobnie robilo wiele osob aktywnych na forum wliczajac w to ddn
po zastanowieniu wycofalem sie, bo zdalem sobie sprawe jak metna jest definicja oswiecenia

mozna miec przeblyski geniuszu, oswiecenia - co samo w sobie jest sprzeczne, bo oswiecenie ma byc nieuwarunkowane
z perspektywy samsary chodzi o czlowieka, ktory sie wybija, przekracza
patrzac wiec od dolu dosc latwo poslugiwac sie tym okresleniem, tym bardziej, ze z zalozenia nie jest sie w stanie go dowodzic

idac dalej doszedlem do wniosku, ze jesli juz mowic o oswieceniu to trzeba odnosic sie do konkretnej tradycji duchowej, bo roznia sie one miedzy soba dosc znacznie
mamy wiec 'oswiecenie wg.'

nie bede zajmowal sie slowem oswiecenie; zostawiam je tym, do ktorych nalezy

z kolei patrzac 'z gory' okreslenie 'oswiecenie' traci swoje znaczenie
mialo chodzic o wybijanie sie, przekraczanie, a z gory juz nie ma miejsca na porownania
kazdy jest tam gdzie jest, z kazdym trzeba szukac nieco innego jezyka
osiagniecie wlasnej indywidualnej wolnosci jest tylko droga do pelniejszego wlaczenia sie w wiekszy organizm
po co wiec porownywac reke z noga?
po co jest-nie jest?

kto tak na prawde jest wolny od tego co zakluca mu wolnosc?
czy wystarczy tylko przezyc chwile uwolnienia, poznac smak wolnosci?
czy nalezy zyc w stanie wolnosci?
czy mozliwe jest zyc na Ziemi bedac wolnym?
czy mozna porownywac czyjes zniewolenia, nalogi?

kto szanuje samego siebie, nie ma zadnej potrzeby w zaden sposob oceniac innych
kto nie ma zadnych oczekiwan wobec innych, w zaden sposob nie musi ich oceniac

jako czlowiek widzimy zawsze swiat po ludzku: jako zbior kozysci i strat, zgodnosci i sprzecznosci
jako wyzsza istota widzimy wlasne zmagania w innych, innych widzimy jako siebie


wczoraj w innej rozmowie telefonicznej powiedzialem:
- jest we mnie wiele gniewu, ale zostawie go sobie; oddziele sie od zalu, ale zostawie sobie gniew, by pamietac i by chciec cos zmienic; gniew choc niekonieczny, daje energie by cos zmieniac, a ja chce pamietac, ze kilka lat zylem zyciem zastepczym, by chciec zaczac zyc prawdziwym, swoim zyciem; tym, ktorego byc moze nigdy nie znalem, ale ktore chce odnalezc
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 19:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nina2 napisał:
freelaw napisał:

Ja czuję że przez 11k przemawia gorycz. Osobista uraza. Typowa osobista uraza. Żywiony żal, który zawęża czy też może zniekształca mu perspektywę postrzegania całej sytuacji. To licuje z postawą człowieka oświeconego


PS: chyba NIE licuje (już nieco staropolskie) czyli NIE odpowiada wizerunkowi człowieka oświeconego (jak go sobie mały Jaś
wyobraża), sprawdź, pls.

Uwaga IMHO trafna. (Najpierw u mnie wyczułeś żal, teraz u 11k, LOL.)

Tak. Jest dużo żalu. U 11k. We mnie też. Czy wyciągamy brudy i pierzemy publicznie czy lepiej przemilczeć? I nadal rzeczy niedopowiedziane będą jątrzyły i przeszkadzały?
Usuwamy traumatyzmy czy z nimi chodzimy?

11ksiezyc napisał:

freelaw napisał:
Ja czuję że przez 11k przemawia gorycz. Osobista uraza. Typowa osobista uraza. Żywiony żal, który zawęża czy też może zniekształca mu perspektywę postrzegania całej sytuacji. To licuje z postawą człowieka oświeconego - a właściwie licuje z postawą człowieka nie pozbawionego wyczucia, dobrego smaku i działającego zgodnie z nim (przypomniałbym tu wiersz Herberta bodajże - "Potęga smaku").


swietnie zauwazone, ale nie bede chwalil, bo sam to napisalem
sam, zwlaszcza ostatnio, wywalam o zalu, goryczy
ale tez o uwalnianiu sie
w kwestii prezydenta oczywiscie jest wplyw urazy do czlowieka, ktory mnie wielokrotnie obrazal i gorszyl, nawet w moim wlasnym miescie
zakonczenie jego kadencji, zupelnie niezaleznie od powodu, moge przyjac z ulga
ostatnio coraz wiecej jest w temacie mojego ewentualnego powrotu do Polski i nie bede juz musial rozwazac swojego stosunku do wlasnych slow ponad 4 lata temu
(...)
potrzeba calej wioski, by wychowac dziecko - przyslowie afrykanskie
cenzurujmy swoj swiat, trzymajmy sie ladnych i milusich spraw, ukrywajmy nawet przed soba zakatki wlasnej natury, a wyrosniemy na hipokrytow
'obnazajac sie' mimo wszystko czuje sie wygrany; robie cos z soba, zmieniam sie
przegranym, kto dazy do stalosci i do niezmiennosci
(...)
wczoraj w innej rozmowie telefonicznej powiedzialem:
- jest we mnie wiele gniewu, ale zostawie go sobie; oddziele sie od zalu, ale zostawie sobie gniew, by pamietac i by chciec cos zmienic; gniew choc niekonieczny, daje energie by cos zmieniac, a ja chce pamietac, ze kilka lat zylem zyciem zastepczym, by chciec zaczac zyc prawdziwym, swoim zyciem; tym, ktorego byc moze nigdy nie znalem, ale ktore chce odnalezc


We mnie dzisiaj ten żal aż wyje. Zal i gniew – trafnie to ująłeś.
Nie tylko własny, ale wszystkich przyjaciół i znajomych, których stłamszono, zakneblowano, po świecie rozproszono...
Za kadencji Kaczorów opuściły Polskę 2 miliony, czy nawet 2,5. Całe warstwy społeczne młodych, zdolnych, inteligentnych. I zamiast robić w naszej kulturze, poszli na zmywak. A gdy wskoczą w język i się dorobią – już o Polsce zapomną.
Zostały bandy sfrustrowanych skinów, z których jedna ddn pobiła. Zostali staruszkowie. Zostały mohery. Zamiast klasy Kabaretu Starszych Panów, Osieckiej, Jędrusik – telewizja lansuje chamstwo i agresję Chylińskiej. To tez kwestia smaku – jak pisał Herbert. Inteligencja uciekła, a niedobitki się tępi.
Na polach buraków nie żyje się najprzyjemniej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 19:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozpoczęcie: 11 avril 2010 12:45
(12:45) * Jesteś teraz w pokoju gay_czat
(12:44) ~ziutek Pewnie zabrzmię jak ostatni kutas, ale chuj im w dupę. Codziennie umierają tysiące polaków, ofiar chorego systemu i biedy. Nikt nie pisze o niedożywionych dzieciach maltretowanych przez sfrustrowanych rodziców, ludziach którzy nie radzą sobie z kapitalistyczną rzeczywistością, ludzi którzy skaczą z mostów i zawisają na pętli sznura. Polska to podobno kraj rozwinięty, gdzieś pośrodku europy, a tysiące rodzin nie ma dostępu do podstawowych me
(12:44) USAmenstyle: nastepny baran
(12:44) USAmenstyle: ziutek szmigaj z tad
(12:44) USAmenstyle: tu inne tematy
(12:45) USAmenstyle: ehhh juz nic nie mowie
(12:45) Gamerin: ktoś mądry no //ooo
(12:45) Czekro1_Czestochowa: USAmenstyle wręcz przeciwnie mów swoje zdanie
(12:47) Nina2_: tajfun, thx
(12:47) Nina2_: tego mi brakowalo
(12:47) Nina2_: glosu z drugiej strony
(12:47) Nina2_: a nie szopki z zaloba narodowa
(12:48) Nina2_: owszem, zal ludzi, ale samoloty nieraz spadaja
(12:48) Gamerin: hmmm tu jest troche normalniej //mysli
(12:48) Czekro1_Czestochowa: ale i mniej ludków
(12:48) Nina2_: ze polityk - tez czlowiek, smiertelny
(12:48) Nina2_: wybiora nastepnych
12:49) Czekro1_Czestochowa: Nina2_ nie wybiora tylko bedą sie żreć o stanowiska miedzy soba
(12:49) Nina2_: i to nie pierwszy raz nasz prezydent jedzie do Rosji a wraca w trumnie
(12:49) Gamerin: teraz to tylko rączki zacierają o koryto
(12:49) Czekro1_Czestochowa Historia koło zatoczyła
(12:50) Czekro1_Czestochowa Gamerin moze ty bys wystartował
(12:50) Czekro1_Czestochowa chetnie zagłosuje na twoje poglady
12:51) Gamerin Czekro1_Czestochowa ja to bym przede wszystkim zrobił dwie partie a ten cały motłoch sprzątnał
(12:51) Czekro1_Czestochowa USAmenstyle jak jestes zza oceana to czemu pyszczka nie pokazujesz wstydzisz się?
(12:52) Gamerin małpy do zoo a nie do rządu
(12:52) Tarhirion nina, a ktory prezydent jeszcze tam pojechal i nie wrocil ?
(12:53) Nina2_ Tarhirion , w poczatkach PRL-a, czy nie Bierut?
(...)
13:12) ~tajfun990999 ten co pisze naprawde co mysli
(13:12) ~tajfun990999 jest uwazany za zadymiarza
(13:12) misio3970 a tak szczerze czym my sie roznimy my geje od innych
(13:13) ~tajfun990999 misio3970 niczym
(13:13) misio3970 mamy prawo kochac i byc kochanym
(13:13) misio3970 a co komu do orientacji
(13:13) ~tajfun990999 powiedz mi misio3970
(13:13) ~tajfun990999 dlaczego ja mam oplakiwac prezydenta
(13:13) ~tajfun990999 dla którego nie bylo miejsca w tym kraju dla pedałów
(13:13) misio3970 ja rozumiem
(13:13) misio3970 no wlasnie
(13:13) ~tajfun990999 ja moge oplakiwac czlowieka
(13:13) ~tajfun990999 bo prezydentem byl marnym
(13:13) ~tajfun990999 jego żone
(13:14) ~tajfun990999 moge plakac nad nimi bo sie kochali
(13:14) ~tajfun990999 widac to
(13:14) ~tajfun990999 jak na siebie patrzyli(
13:14) ~tajfun990999 i szczescie w tym wszystkim ze razem zgineli

(13:14) Tarhirion i o to chodzi Kulek
(13:14) Tarhirion chodzi o ludzi(
13:14) Tarhirion nie o politykow, ksiezy, wojskowych.... ale o ludzi
(13:14) misio3970 i tu sie sprawdza powiedzenie aniola z filmu Dotyk aniola
(13:14) ~tajfun990999 ale taki cep jak czatowniczek nie kmini
(13:14) ~tajfun990999 bo jest żaloba to tak nalezy
(13:14) ~tajfun990999 a ja pierdole to co nalezy
(13:14) Tarhirion Kulek!!
(13:14) Tarhirion opanuj sie :P
(13:14) ~tajfun990999 przepraszam
(13:15) Tarhirion hehe
(13:15) misio3970 Stwierdzenie aniola do geja chorego na aids
(13:16) misio3970 ze bog kocha kazdego bez wzgledu na orientacje i nie odsuwa sie od niego wbrew temu co robia inni uznajac go za wyrzutka spoleczenstwa
(13:15) ~tajfun990999 no ale wiesz o co mi biega
(13:15) ~tajfun990999 te pacany chca banami zmusic czatujacych
(13:15) ~tajfun990999 do żaloby
(13:15) ~tajfun990999 kaczynski byl taki sam
(13:15) ~tajfun990999 on mial wizje kraju
(13:15) ~tajfun990999 i dla niego to bylo jedyne dobre
(13:15) ~tajfun990999 nie patrzyl że moze sie mylic
(13:15) ~tajfun990999 a gdzie miejsce bylo dla nas ?
(13:16) ~tajfun990999 nie bylo kurwa jego mac
(13:16) ~tajfun990999 nas to mogli do gazu wrzucic
(13:16) ~tajfun990999 albo przymusowo kastrowac
(13:16) ~tajfun990999 i by mu pasilo
(13:16) misio3970 no szkoda
(13:16) ~tajfun990999 ok zapale se
(13:16) ~tajfun990999 bo przesadzam
(13:17) Tarhirion odrobinke Kulek
(13:17) misio3970 co ty
(13:17) ~tajfun990999 wiem
(13:16) Nina2_ juz kastruja na ukrainie, siostra matylda opowiadala
(13:16) Nina2_ bandy skinow
(13:17) Czekro1_Czestochowa upokorzony naród cierpienie nędza łzy
(13:17) Nina2_ (kulek, kocham cie)
(13:17) Nina2_ za to, ze mowisz co myslisz
(13:18) ~tajfun990999 Nina2_ //hehe
(13:18) Czekro1_Czestochowa tak sie traktuje tu w tej chrześcijanskiej Polsce ludzi
(13:18) ~tajfun990999 Czekro1_Czestochowa nie ludzi
(13:18) ~tajfun990999 tylko pedałów
(13:18) ~tajfun990999 bo dla tych ludzi
(13:18) ~tajfun990999 my to nie ludzie
(13:18) ~tajfun990999 tylko jakies wynalazki
(13:18) ~tajfun990999 wykmin cos
(13:18) ~tajfun990999 np zwiazki
(13:18) ~tajfun990999 zobacz i powiedz mi
(13:18) ~tajfun990999 kto to wymyslil
(13:18) ~tajfun990999 ze geje maja sie pytac
(13:19) ~tajfun990999 o pozwolenie kogos
(13:19) ~tajfun990999 czy moga sie hajtac
(13:19) ~tajfun990999 a kto heteryków do tego zmusza
(13:19) ~tajfun990999 //pytanie
(13:19) misio3970 no tu masz calkowita racje
(13:19) ~tajfun990999 wiec dlaczego hetero sie hajtaja bo chca
(13:19) ~tajfun990999 a my sie musimy kurwa pytac czy mozemy
(13:19) ~tajfun990999 moze mam zapierdalac do ciecia
(13:19) ~tajfun990999 i sie pytac czy sie zgadza
(13:19) ~tajfun990999 zebym mógl mojego chłopa wybzykac?
(13:20) Tarhirion Kuleczku.... zapal papieroska .....
(13:20) Tarhirion zrob pare wdechow
(13:20) ~tajfun990999 ok
(13:20) Czekro1_Czestochowa Kulek weź pigułke
(13:20) ~tajfun990999 ale sami powiedzcie
(13:20) ~tajfun990999 to jakas schiza
(13:20) ~tajfun990999 i ja sie nie dziwie
(13:20) ~tajfun990999 ze geje nie sa zainteresowani slubami
(13:20) Tarhirion zgadza sie Kulek
(13:20) Czekro1_Czestochowa Kulek weź pigułke
(13:21) ~tajfun990999 bo nikt normalny nie bedzie ganial i sie pytal czy moze
(13:21) ~tajfun990999 Czekro1_Czestochowa wal sie //lol
(13:21) * Z pokoju wyszedł mody_perwerSyjny
(13:21) Czekro1_Czestochowa //wazniak
(13:21) * Do pokoju wszed? ~MisiekMłodziutkiDlaCiebie
(13:21) Nina2_ ale kto hetero ciagnie do oltarza? baba, jak z brzuchem chodzi
(13:21) Nina2_ zeby nie zwial przed czasem ale na dziecko lozyl
(13:22) misio3970 a potem jest to co widac za tydz rozwod
(13:22) Nina2_ a wsrod wolnych slub niepotrzebny
(13:22) Nina2_ bo, kulek, pomysl ile rozwod kosztuje
(13:22) misio3970 najmniej 1500zl
(13:23) ~tajfun990999 nie wiem
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 19:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Zostały bandy sfrustrowanych skinów, z których jedna ddn pobiła.

Nino, koloryzujesz nieco.
Napadli mnie dużo wcześniej zanim prezydentem zosatał Kaczyński. I nie wiem czy byla to banda skinow, czy może święta inkwizycja.

Poza tym najnowszy exodus Polakow nie jest spowodowany przez rządy Kaczyńskich. Można nawet powiedzieć, że są ostatni w kolejce do tego wyrożnienia. Jako prawicowcy dążyli do utrzymania jak największej autonomii RP w ramach Wspolnoty Europejskiej, ktora pasie się na tych, ktorzy są najbiedniejsi. To właśnie wcześniejsze otwarcie granic i wstąpienie Polski do Unii oraz otwarcie się bogatego Zachodu na dobrze wykształconych Polakow, jest głowną przyczyną tej wędrowki w świat.
To Zachod wpierw ustanowił reguły gry, rownież na rynku mediow, ale nie tylko, bo najwartościowszy majątek narodowy sukcesywnie przepływa w ręce światowej finansjery i niestety niewiele możemy tu wskorać. Natomiast zalewa nas właśnie zachodnia kultura, ktora powoduje tę degręgoladę. Ale to zjawiska, ktore są globalne i mały kraj jakim jest Polska nie ma siły by temu się przeciwstawić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Nie Kwi 11, 2010 20:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze parę zdań.
Nie przyłącze się do siewcow nieprwdy, czy to w karju czy poza nim.
Tym poleciłbym odwiedzić Rosję, Białoruś, Ukrainę. Miałem tę nieprzyjemność. A także Słowacy i Węgrzy mają się od nas gorzej. Rownież niezaciekawie jest i na Zachodzie. Też to i owo sam widziałem. Polska nie wypada żle jeśli chodzi miejsce do życia. Znam też obcokrajowcow, Amerykanow, Anglikow, Niemcow, ktorzy albo u nas mieszkają, albo chcieliby mieszkać. Podoba się im Polska i my się im też podobamy. A że i nasi migrują do nich, coż w tym złego?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ibrahil



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 396

PostWysłany: Pon Kwi 12, 2010 22:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przydałaby się taka cenzura niektórych forów i blogów internetowych na czas żałoby narodowej-gdzie ktoś się nie smuci i nie żałuje,a postanowił akurat tego dnia,po ciężkiej depresji lat minionych,pocieszyć się trochę życiem-blokować od razu całość,żeby się "skurwysynowi" w tym dniu żyć odechciało...
Przecież tacy właśnie jesteśmy.
Jesteśmy?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 02:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

.Zajrzałam.
Czy chodzi o to?
11k napisał:

powiedzialem matce, ze skoro juz mial sie rozbijac to dlaczego nie na poczatku prezydentury, a na koncu? chyba sie obrazila
4. listopada 2005 roku tuz po ogloszeniu wynikow wyborow wsiadlem w samolot i powiedzialem, ze dopoki mamy takiego prezydenta, nie widze dla siebie miejsca w tym kraju

Cynizmu nie widzę. Nawet nie widzę grubego nietaktu. (Choć matka chyba widziała i się obraziła. ) 11k powiedział jak zawsze powiedział po prostu co myśli. I dalej tę myśl rozwija. Ja myślę tak samo.


Ddn się tu myli. Nie zawsze przyczyną emigracji są warunki tylko ekonomiczne.
Wytłumaczę to na przykładzie wirtuela (czaty i fora). Otóż op czy moderator "na wyrost", nie dorastający do stanowiska – położy pokój czy forum bardzo szybko. Utnie najciekawszych, których nie zrozumie. Będzie tępił inteligentniejszych, bo się z niego podśmiechują. Pozostanie miernota liżąca mu d.. .Ludzie stracą zainteresowanie i się rozejdą. Tak często jest na czatach, od kiedy opy są z mianowania. (Na śp. IRCu, gdzie op był dyktatorem samodzielnym – trwały różne wojny podjazdowe, zamachy stanu, zawładnięcia pokojów – wspaniały model rzeczywistości w wirtuelu. A towarzyszyły temu najprawdziwsze emocje. )
No cóż, widzieliśmy – prezydent nie dorastał. Fochy, pyskówki, obrazy, wałkowania kto co kiedy powiedział ... Z jego gaf śmiała się cała Europa. Rządzeniem się nie zajmował, jego rząd (ministrowie) także nie byli kompetentni, raczej wyrywali sobie stołki. Za to lubił różne oficjalne odsłonięcia i ceremonie. (Był tylko do dekoracji jak królowa angielska?) I przez to teraz zginął, bo wszak nie musiał osobiście, wieniec złożony przez ambasadora by wystarczył.
Prywatnie z pewnością był miłym człowiekiem, dobrym synem czy ojcem czy wujkiem. Ale to cnoty prywatne. Mi przypominał Kubusia Puchatka z książeczki w dzieciństwie – sympatycznego "misia o bardzo małym rozumku". Jedna rzecz dobra: nie miał krwi na rękach. Nie rządził strachem. Był raczej "królem Kijem " z bajki Krasickiego, któremu żaby właziły na głowę.
Tylko – jak kto jest szefem rodziny czy państwa – odpowiada i za to, co czynią, w jego imieniu, jego podwładni. A w cieniu takiego króla-pozoranta różne mafie załatwiały swoje interesy. Lepper (?) zakładał bojówki faszystowskie Młodzieży Wszechpolskiej.
Na ekonomii się nie znam – i nie wiem jak oceniać decyzje jego rządu. Wypowiedzą się inni.
Ja mam żal o te 2,5 miliona modych, zdolnych, inteligentnych – których w Polsce brakuje teraz. To tyleż rozbitych rodzin, opuszczonych starych rodziców, dzieci tylko z matką – a ojciec na obczyźnie i pisze coraz rzadziej... Tego się nie wyrówna przymusową, przez zakaz aborcji, rozrodczością.

Ddn mi zarzuca moją sympatię do gejów. Dla mnie ta barwna mniejszość jest języczkiem u wagi i stosunek do nich jest miarą demokracji i tolerancji w spoleczenstwie. Jak kiedyś górnicy zabierali do kopalni kanarki w klatce – a te, wrażliwsze na metan, padały pierwsze i w ten sposób sygnalizowały zagrożenie.
11k pisze, że uciekł z kraju nazajutrz po wyborach. Ja wyjechałam już dawniej, lecz pamiętam przerażenie moich homoseksualnych znajomych: PiSda rządzi! A potem: ich stronki znikły z netu, blogi – tylko na hasło a oni sami wyjechali z Polski. Rozsiało ich po świecie, Stany, Holandia, Londyn... I zamiast robić w kulturze jak w kraju – muszą kilka lat stracić na zmywaku. Mimo to piszą że są zadowoleni, że tam – mogą żyć normalnie. Tzn przejść się z ukochaną osobą za rękę czy pocałować w metrze. Razem zamieszkać. I nikt się do nich nie wtrąca.
A gaydak nie skończył w Polsce dobrej książki, a inny robił ciekawe programy w telewizji... I w Polsce robi się szaro i nudno...
Tak samo jak gejów traktuje się każdą inną mniejszość: Ukraińców czy Meneli, starych, chorych, niepełnosprawnych itp. Za kadencji Kaczyńskich pewnie pogorszyło się i im – a im z kraju uciec trudniej.

Zdanie 11k odbieram jako "lepiej, żeby do tej prezydentury nie doszło". Nic osobistego. Czytałam wypowiedzi w GW : wielu życzyło sobie, by ustąpił z polityki, ale śmierci mu nikt nie życzył.
ddn napisał:

Poza tym najnowszy exodus Polakow nie jest spowodowany przez rządy Kaczyńskich

Hitler wyrzucił Zydów – i Einstein swoje odkrycia realizował w Stanach Zjednoczonych.
PRL w 68 – "syjonistów". I Kołakowski 30 lat wykładał na Oxfordzie a nie u nas.
A teraz – za Kaczyńskich – geje uciekli z Polski. Znowu ktoś inny skorzysta.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dominikdano



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 689

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 08:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To kwestia umowna, czyli przyjęta społecznie konwencja.
Jedni np. zaliczają gejow do mniejszości seksualnej, inni do anomalii albo dewiacji i nieraz chcą ich z tego wyleczyć.
Większości są jednak obojętni. Ludzie mają gdzieś co kto komu lubi gdzieś tam wkładać.

Jednak gejow nikt z Polski nie wyrzuca i nie szykanuje, w przeciwieństwie do żydow w hitlerowskich Niemczech i w gomułkowskiej PRL, o czym wyżej napisałaś.
Sugestie, że akurat za Kaczyńskich uciekli, bo czuli jakieś zagrożenie, jest oględnie mowiąc niesmaczne. Mogą bez obaw wrocić i włos im z głowy nie spadnie.
Wyjechali bo sami chcieli wyjechać i być tam, gdzie społeczeństwo już przywykło do publiczenia się zachowaniami homoseksualnymi. Geje, ktorym na takim ekshibicjonizmie nie zależy, nie zachowują się wyzywająco, funkcjonują u nas bez najmniejszego problemu. A jeśli mają problemy w życiu, to sami je wywołują.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
11ksiezyc



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1997
Skąd: Dun Éideann, Alba

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 22:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pisz prosze drogi Dominiku o tym, na czym sie znasz
o znajomosc zagadnien komfortu zycia gejow w Polsce nie podejzewam Cie
o takie kwestie nalezy pytac u zrodla zainteresowane osoby, niezaleznie od tego z jak oswieconego poziomu sie wychodzi
_________________
za szybko jest cierpieniem i za wolno jest cierpieniem
bawmy sie dobrze zanim dojdziemy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3189
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Wto Kwi 13, 2010 23:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ddn, ja nie sugeruję ale obserwuję fakty. I gdy PiS doszedł do władzy, geje wiali z Polski jak Zydzi z Niemiec, gdy Hitler objął władzę. I nie wrócą, im lepiej w tolerancyjnych społeczeństwach. A mi brak na polskich ulicach czy w polskiej tele ich kolorów, lekkości i wdzięku.

Jak w jakimś biosystemie usuniesz jakiś gatunek – to ucierpi na tym całość. Geje liczebnie są mniejszością – ale ich wkład w kulturę jest znaczny.
Właśnie ta warstwa społeczna zajmowała się sztuką, muzyką, literaturą. Dyktowała modę, łagodne obyczaje, propagowała kulturę, wdzięk (i osobistą higienę) na codzień, dbała o piękno szczególu. Uczyła nas śmiechu i cieszenia się życiem. Barwni i nieszkodliwi jak motyle.
To nawet ich musiano rozgnieść z zawiści. Te szykowane bojówki – to między innymi i na nich.
Więc i ja żal 11k rozumiem i podzielam. I ja wtedy wielu przyjaciół straciłam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Wto Kwi 13, 2010 23:42    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Moderowane przez 11k Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

smierc  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group