Forum smierc Strona Główna smierc
smierc i umieranie
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Moje zrozumienie Sunjaty (pustki) :)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Neuropixs
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ja



Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 57

PostWysłany: Pią Sty 13, 2012 22:05    Temat postu: Moje zrozumienie Sunjaty (pustki) :) Odpowiedz z cytatem

".. forma jest pustką
pustka jest formą;
pustka nie różni się od formy,
forma nie różni się od pustki;
cokolwiek jest formą, jest pustką,
cokolwiek jest pustką, jest formą,
to samo dotyczy uczuć, postrzegania, formacji myślowych (impulsów) i świadomości."

Dowody znaidziecię na to patrząc wokół siebie jest to zamanifestowana pustka macie wiele form na przykład kubka, monitora w który patrzycie przy komputerze sami w sobie też pustkę posiadacie. Ponieważ wszystko jest tylko i wyłącznie świadomością można to nazwać istoty pierwotnej a ta świadomość jest pustką. I tu się pojawia obraz Boga pustka to jest istota pierwotna. Można zastanowić się teraz dlaczego mamy na przykład w Buddyzmie cnoty oraz inne piękne rzeczy które mają nas przybliżyć do tej istoty. Po prostu stan pierwotny czyli pustka chciała doświadczyć siebie i wszystko jest na jej podobieństwo w ten sposób to rozumiem. Każda istota żywa ma takie same moce jak będę to nazywał Bogiem. Każdy z nas może rozwiać się w obu kierunkach w tym + oraz -
od nas tylko zależy który kierunek obierzemy. Ten zgodny z Boskim planem lub ten wiadomo jaki jest ujemny. Dodatni zbliża nas do coraz większej jedności bez poczucia rozdzielenia miłości współczucia i tyk fainy pozytywów. A drugi do coraz większego rozdzielenia pomiędzy wszystkim oraz sobą. Pustka lub Bóg posiada w sobie neutralność więc jest poza jaką kol wiek możliwością postrzegania oraz manipulowania nią czy wpływania na jej decyzję. A więc co jest po miedzy dobrem i złem oraz co może te dwa tak sobie przeciwne bieguny spajać jest nią bezwarunkowa miłość. Wiadomo jak ktoś mocno kogoś kocha to daję mu wszystko co sam posiada dzięki temu z czasem gdy poszerzy się nasza świadomość to będziemy mieli takie same moce jak Bóg. Można to nazwać stanem Buddy (plus twoje imię) np Budda Nina2 lub Budda 11księżycy. Ale zanim to się stanie nasze ego musi dostać baty i zniknąć wtedy nasze ja stanie się naszą świadomością. Stąd mamy takie niby choróbska jak Schizofrenia Paranoje lub inne dziwne kwiatki buddyści o tym dobrze wiedzą ale się nie wychylają komu nie trzeba. Przecież co by było jak któregoś z ich guru dopadli by nasi psychiatrzy. Taka faina jest nasza cywilizacja że trzeba pomagać komuś na siłę ponieważ nasze ego chce pokazać ile może zrobić niezbyt fainego na siłę drugiej istocie. Po co kogoś wysłuchać lepiej bach go w łeb bo odbiega od normy i w kącu ja go leczę. Każda świadomość by pozbyć się tego bałaganu z głowy czyli ego zachowuję się inaczej. Jedni mają jazdy religine drudzy po prostu żyją z tym uważając że się tylko dziwnie czują. Ale nie ma co brać do głowy jesteśmy tylko małymi bogami dziećmi bezwarunkowej miłości. Sam nie wiem do końca czy to poprawnie skonstruowałem czy coś w tym stylu nie ma co się martwić po prostu jest taka moja świadomość. :)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Sty 13, 2012 22:05    Temat postu:

Powrót do góry
Nina2



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 3191
Skąd: Paris, France

PostWysłany: Wto Lut 07, 2012 15:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie, to jest OK, bardzo dobrze wychwytujesz co jest grane. A Prajnaparamita (stad ten tekst) to "Drugi Obrót Koła" Dharmy, z kazania na Szczycie Sępów. Ważny, ale większość go tylko recytuje powtarzając niezrozumiałe słowa. A właśnie przez tę "Pustkę" jest przejście na mistykę (czyli "bezpośrednie doświadczenie" czy bezpośrednią wiedzę samemu z siebie). Zakłócenia po drodze czy inne śmiecie w umyśle, które trzeba odrzucić, właśnie dają (przejściową) schizofrenię.
Kto miał już z góry w podświadomości czyściej – tego przejściowe schizofrenie ominęły. A ci najlepsi z nas – to nawet nie zauważyli, u nich od początku nie było wewnętrznej sprzeczności.

Ten tekst jest testem czy się to rozumie i wie jako oczywistośc czy jeszcze nie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Wto Lut 07, 2012 15:05    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum smierc Strona Główna -> Neuropixs Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

smierc  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group